Uwaga! Burze (komunikat RSO) Uwaga! Alert RCB (komunikat RSO)

Skawina mówi jednym głosem. Mieszkańcy i samorząd stanęli przeciw planom przebiegu S7

Obraz do artykułu: Skawina mówi jednym głosem. Mieszkańcy i samorząd stanęli przeciw planom przebiegu S7

FOT. Gmina Skawina

Na wjeździe do Skawiny nie chodziło tylko o samochody i chwilowe utrudnienia. W powietrzu unosiło się coś znacznie ważniejszego - poczucie, że ważą się sprawy, które mogą na lata zmienić charakter całej gminy. Mieszkańcy, społecznicy i samorządowcy wyszli na ulicę, by pokazać, że nie chcą być jedynie obserwatorami decyzji podejmowanych ponad ich głowami. Tym razem gmina stanęła ramię w ramię ze swoimi mieszkańcami.

Protest zorganizowany przy wjeździe do Skawiny był wyraźnym sygnałem skierowanym do instytucji odpowiedzialnych za przygotowanie nowego przebiegu drogi ekspresowej S7. Uczestnicy podkreślali, że nie sprzeciwiają się rozwojowi infrastruktury ani inwestycjom drogowym. Ich sprzeciw dotyczy konkretnego wariantu, który ponownie znalazł się w analizach, mimo że wcześniej został odrzucony.

“Chcemy rozwiązań komunikacyjnych, drogowych i kolejowych, ale na trasę S7, która nie będzie służyła mieszkańcom naszej gminy, absolutnie się nie zgadzamy” - podkreśla burmistrz Skawiny Norbert Rzepisko.

Na ulicy pojawił się sprzeciw wobec powrotu starego wariantu

Hasło protestu było wymowne. Burmistrz zachęcał mieszkańców do udziału słowami:

“Zróbmy najdłuższy w Polsce korek. Pokażmy, że nie chcemy trasy S7 przez gminę Skawina”.

Wydarzenie miało charakter ostrzegawczy. Organizatorzy świadomie ograniczyli skalę utrudnień, chcąc przede wszystkim pokazać determinację mieszkańców bez paraliżowania codziennego życia. Jednocześnie nie ukrywają, że jeśli ich argumenty nadal nie będą brane pod uwagę, kolejne działania mogą być zdecydowanie bardziej odczuwalne dla kierowców.

Największe emocje budzi sam fakt powrotu do koncepcji, z której zrezygnowano już w 2022 roku. W ocenie władz gminy taki przebieg trasy nie odpowiada na realne problemy komunikacyjne Skawiny. Zamiast rozwiązywać istniejące trudności, może stworzyć nowe.

To właśnie dlatego protest nie był jedynie demonstracją przeciw drodze. Dla wielu uczestników był wyrazem sprzeciwu wobec głębokiej ingerencji w przestrzeń, w której żyją, pracują i wychowują dzieci. Mieszkańcy obawiają się, że inwestycja tej skali mogłaby na trwałe zmienić krajobraz gminy, wpływając zarówno na warunki życia, jak i na środowisko naturalne.

W cieniu inwestycji znalazły się zdrowie, bezpieczeństwo i woda

Podczas protestu wielokrotnie wracano do kwestii związanych z bezpieczeństwem mieszkańców. Szczególne obawy dotyczą okolic Małopolskiego Centrum Rehabilitacji Dzieci w Radziszowie.

“Czy miejsce, w którym dzieci z całej Małopolski wracają do zdrowia po ciężkich operacjach, powinno znaleźć się w sąsiedztwie ruchliwej trasy ekspresowej? Naszym zdaniem odpowiedź jest oczywista” - mówi burmistrz Norbert Rzepisko.

To jeden z argumentów, który najmocniej wybrzmiewał podczas zgromadzenia. Mieszkańcy wskazują, że planowanie dużej arterii transportowej w sąsiedztwie miejsc związanych z leczeniem i rehabilitacją budzi uzasadnione pytania o hałas, jakość powietrza oraz komfort przebywających tam pacjentów.

Władze gminy zwracają również uwagę na znaczenie lokalnych ujęć wody pitnej. Ich zdaniem skutki ewentualnej realizacji wariantu przebiegającego przez teren Skawiny mogłyby wykraczać daleko poza granice samej gminy. Mowa o zasobach mających znaczenie dla znacznie większej części regionu.

FOT. Gmina Skawina

Skawina nie mówi tylko “nie”. Wskazuje własną drogę

Samorząd podkreśla, że od lat przedstawia własne propozycje poprawy układu komunikacyjnego. Zdaniem władz gminy priorytetem powinny być inwestycje odpowiadające na codzienne potrzeby mieszkańców, a nie tranzytowy ruch omijający lokalne problemy.

Wśród najważniejszych postulatów znajdują się:

  • lepsze połączenie Skawiny z autostradą A4,
  • rozbudowa istniejącej obwodnicy,
  • rozwój infrastruktury kolejowej,
  • poprawa komunikacji w południowej części aglomeracji krakowskiej.

To właśnie te rozwiązania, według samorządu, mogłyby realnie odciążyć ruch i poprawić jakość podróżowania mieszkańców.

Protest pokazał również coś jeszcze - w tej sprawie władze gminy nie stoją obok mieszkańców, lecz razem z nimi. W czasie gdy wokół dużych inwestycji często pojawiają się podziały, w Skawinie wybrzmiał wspólny przekaz. Nie chodzi o blokowanie rozwoju, ale o to, by rozwój nie odbywał się kosztem miejsc, które mieszkańcy uznają za szczególnie cenne.

Dla wielu osób obecnych podczas protestu stawką nie jest wyłącznie przebieg jednej drogi. To pytanie o to, jak ma wyglądać gmina za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat i czy głos mieszkańców będzie miał realny wpływ na decyzje kształtujące jej przyszłość.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Gmina Skawina). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.