Kraków z drugiej strony ulicy - tropem pałaców, jaskiń i lokomotyw

Kraków z drugiej strony ulicy - tropem pałaców, jaskiń i lokomotyw

FOT. Centrum Kultury i Sportu w Skawinie

Kraków bywa na wyciągnięcie ręki, a mimo to potrafi zachować aurę miasta nieodkrytego. Uczestnicy inauguracji nowego sezonu Skawińskiej Akademii Wiedzy i Umiejętności ruszyli więc za przewodnikiem Andrzejem Pasławskim, by zobaczyć miejsca, obok których łatwo przejść obojętnie.

  • „Krakowie kochany, już trochę poznany” prowadził przez mniej oczywiste zakątki
  • Od Zakrzówka po Płaszów, czyli Kraków dla ciekawych mocniejszych wrażeń
  • Jedna książka potrafi zamienić Kraków w wielką miejską zagadkę

„Krakowie kochany, już trochę poznany” prowadził przez mniej oczywiste zakątki

Spacer rozpoczął się od Pałacu Czeczotki przy rogu ulic Wiślnej i św. Anny. Dziś wielu krakowian kojarzy ten budynek z dawną Galerią Centrum, ale jego wcześniejsza historia jest znacznie bardziej mroczna. Erazm Czeczotka, burgrabia Krakowa, miał rządzić twardą ręką, ściągać haracze i rozprawiać się z przeciwnikami bez większych skrupułów. Nic dziwnego, że przylgnęły do niego określenia „krwawy burmistrz” i „Borgia Krakowa”.

Kolejnym przystankiem był Plac Szczepański i Kamienica Wolnych. W jej wnętrzu zachowały się secesyjne witraże oraz działająca, oryginalna winda. W tym samym miejscu działał kiedyś pierwszy krakowski salon samochodowy, a także zakład pogrzebowy „Concordia”. To jeden z tych adresów, które najlepiej ogląda się bez pośpiechu - klatka schodowa po klatce schodowej, detal po detalu. ✨

Taka trasa zachęca do samodzielnego zaglądania na krakowskie podwórka. Za bramami można znaleźć kręte schody, stare pompy i poidełka, latarenki, malowidła ścienne oraz drobiazgi, które nie trafiły do przewodników.

Od Zakrzówka po Płaszów, czyli Kraków dla ciekawych mocniejszych wrażeń

W programie znalazły się także miejsca dla tych, których bardziej niż reprezentacyjne kamienice przyciąga surowy krajobraz i ślady przemysłowej przeszłości. Zakrzówek ze stromymi skałami oraz Uroczysko Kostrze pozwalają poczuć się niemal jak na Bałkanach. W pobliżu znajduje się również Jaskinia Twardowskiego, ale jej zwiedzanie wymaga rozsądku: nie należy wchodzić do niej samotnie, trzeba mieć asekurację i drugą osobę, a w środku nie ma zasięgu telefonicznego.

Jeszcze bardziej nietypowy kierunek stanowi zajezdnia Płaszów, gdzie na bocznicach stoją zarośnięte, opuszczone lokomotywy i wagony. Dla miłośników kolei to niemal plenerowa lekcja mechaniki - można przyjrzeć się konstrukcji starych elektrowozów i zrobić zdjęcia, ale teren nie jest pozbawiony zagrożeń. Podczas takiej eksploracji trzeba uważać na niebezpieczne miejsca, patrzeć pod nogi i liczyć się z obecnością osób szukających noclegu w wagonach. 🚂

Z industrialnego Krakowa trasa przeniosła się do bardziej reprezentacyjnej części miasta. Wola Justowska kryje Willę Decjusza, renesansową rezydencję związaną z Justusem Ludwikiem Decjuszem - humanistą, bankierem i historykiem. Przybysz związał się z Krakowem dzięki rodowi Bonerów, a w latach 30. XVI wieku kupił podkrakowską wieś i wzniósł pałac inspirowany włoskimi willami patrycjuszowskimi.

Rezydencję połączono z Wawelem systemem sygnalizacji wykorzystującym lustra. Decjusz był doradcą Zygmunta I Starego i nadzorcą królewskiej mennicy. Po wiekach świetności pałac podupadł, a w okresie powojennym został poważnie zdewastowany. Dopiero działania Fundacji Willa Decjusza pozwoliły ocalić go przed całkowitym rozpadem. Dziś odrestaurowany obiekt służy spotkaniom międzykulturowym i ponownie otwiera swoje wnętrza dla odwiedzających.

Jedna książka potrafi zamienić Kraków w wielką miejską zagadkę

Na finał wyprawy pasował Kopiec Piłsudskiego, z którego można oglądać nie tylko krakowskie zabytki, lecz także rozległe tereny poza miastem. To punkt, w którym historia spotyka się z panoramą i pozwala spojrzeć na Kraków z dystansu.

Dla tych, którzy wolą ruszyć własnym tropem, dobrym przewodnikiem może być publikacja „555 zagadek o Krakowie” Aleksandry Bieli. Podsuwa pytania o najstarszy dom w mieście z XIII wieku, najstarszą nieprzerwanie działającą księgarnię funkcjonującą od 1610 roku, kryształowy żyrandol o długości 17 metrów, hotelowy korytarz łączący dwie ulice na odcinku 98 metrów oraz ślady dawnego cmentarza przy Kościele Mariackim.

Kraków po tej wyprawie nie staje się wcale mniej tajemniczy. Przeciwnie - każdy pałac, zaułek, podwórko czy bocznica otwierają kolejne drzwi do miejskich historii. I właśnie dlatego spotkanie Skawińskiej Akademii Wiedzy i Umiejętności nie zamknęło tematu, lecz zostawiło uczestników z ochotą na następne odkrycia. 🏛️

na podstawie: CKiS Skawina.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Centrum Kultury i Sportu w Skawinie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły