Wiolonczela i akordeon domknęły sezon w Skawinie z rozmachem

Wiolonczela i akordeon domknęły sezon w Skawinie z rozmachem

FOT. Centrum Kultury i Sportu w Skawinie

W Skawinie ostatni Muzyczny Poniedziałek sezonu miał wszystko, czego można chcieć od kameralnego koncertu - świetnych młodych wykonawców, wymagający repertuar i publiczność, która słuchała z pełnym skupieniem. Michał Bień i Krzysztof Madyda zagrali tak, że klasyka, współczesność i muzyczne żarty spotkały się w jednym, bardzo żywym wieczorze. 🎶

  • Muzyczny Poniedziałek, który od Bachowskiej elegancji wszedł w koncertową brawurę
  • Bień i Madyda pokazali duet, który rośnie na wymagającym repertuarze
  • Publiczność dostała jeszcze bis, a sezon skończył się naprawdę dobrze

Muzyczny Poniedziałek, który od Bachowskiej elegancji wszedł w koncertową brawurę

Ten finał nie był spacerem po bezpiecznych ścieżkach. Artyści poprowadzili słuchaczy od subtelnej muzyki Carla P. E. Bacha aż po brzmienia współczesne, a po drodze podkręcili tempo do maksimum. W programie znalazły się utwory, które same z siebie stawiają wykonawcom wysoko zawieszoną poprzeczkę - Le Grand Tango Astora Piazzolli, Rhythms of Doubt Mikołaja Majkusiaka i Suita w dawnym stylu op. 80 Alfreda Schnittkego. Każdy z tych tytułów wymaga nie tylko techniki, ale też odwagi, bo tu nie da się niczego schować za efektowną oprawą.

Najmocniej wybrzmiało to przy Piazzolli, gdzie wiolonczela i akordeon weszły w taneczny, napięty dialog. Z kolei utwór Majkusiaka - inspirowany rockiem i napisany specjalnie na taki skład - zabrzmiał jak muzyczna łamigłówka, w której rytm i energia stale się ścierały. Schnittke natomiast sprytnie igrał z formą barokową: Pastorale, Menuet i Pantomima wyglądały na lekkie tylko z nazwy, bo za tą elegancją kryła się precyzja, której nie da się oszukać.

Bień i Madyda pokazali duet, który rośnie na wymagającym repertuarze

To spotkanie nie wzięło się z przypadku. Michał Bień & Krzysztof Madyda Duo powstało przy okazji pracy w programie Akademia PRO Hashtag Ensemble, a wspólne projekty szybko odsłoniły potencjał połączenia wiolonczeli z akordeonem. Ten skład wciąż jest rzadki na kameralnych scenach, ale właśnie dlatego tak przyciąga uwagę - pozwala szukać nowych barw, nowych napięć i nowych sposobów opowiadania muzyki.

Obaj artyści mają też za sobą solidny bagaż doświadczeń i nagród. Bień rozwija się jako wiolonczelista i wykładowca we Wrocławiu , Madyda koncertuje w Polsce i za granicą, specjalizując się w muzyce najnowszej i prawykonaniach. Właśnie ten kierunek słychać było wyraźnie także tutaj - duet nie tylko interpretuje gotowy repertuar, ale konsekwentnie buduje własną ścieżkę w kameralistyce.

Publiczność dostała jeszcze bis, a sezon skończył się naprawdę dobrze

Najbardziej zyskało na tym spotkaniu samo słuchanie. Artyści nie zostawili publiczności samej z trudnymi tytułami i skomplikowaną formą - prowadzili słowem przez kolejne utwory, tłumacząc ich muzyczne meandry tak, by nawet mniej osłuchani mogli spokojnie wejść w ten świat. To właśnie dlatego finał zabrzmiał nie jak egzamin z muzyki współczesnej, ale jak dobrze poprowadzona, emocjonująca opowieść.

Na koniec były owacje na stojąco, prośba o bis i drobne upominki od wielbicieli. I trudno się dziwić - taki zamknięty z energią sezon zostawia po sobie coś więcej niż wspomnienie koncertu. Zostawia apetyt na kolejne muzyczne poniedziałki po wakacjach. 🙂

na podstawie: CKiS Skawina.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Centrum Kultury i Sportu w Skawinie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.