Darmowa ziemia może zamienić się w kosztowny problem na działce

Darmowa ziemia może zamienić się w kosztowny problem na działce

FOT. Urząd Miasta i Gminy w Skawinie

Na ogłoszenie o „darmowej ziemi” albo „gruzie w dobre ręce” łatwo spojrzeć jak na okazję. W Skawinie urzędnicy przypominają jednak, że taki transport potrafi zakończyć się nie oszczędnością, lecz nakazem usunięcia materiału i wysokim rachunkiem. Wystarczy chwila nieuwagi przy przyjęciu urobku, by prywatna działka zaczęła podlegać przepisom, których wielu właścicieli nie bierze pod uwagę.

  • Ziemia z wykopu nie zawsze jest tylko zwykłym urobkiem
  • Limit jest niski, a łatwo go przekroczyć
  • Kontrola może zakończyć się nakazem i rachunkiem

Ziemia z wykopu nie zawsze jest tylko zwykłym urobkiem

W miejskim komunikacie przypomniano, że ziemia, gleba i kamienie nie zawsze są traktowane jak odpad. Zgodnie z przepisami stają się wyjątkiem tylko wtedy, gdy pozostają w naturalnym stanie i są wykorzystane na tym samym terenie, z którego je wydobyto.

To ważna różnica, bo materiał przywieziony z innej nieruchomości wchodzi już w reżim ustawy o odpadach. Dla właściciela działki oznacza to prostą rzecz: nawet jeśli ziemia wygląda na czystą i „zwykłą”, bez sprawdzenia pochodzenia może okazać się problemem, a nie darmowym materiałem do wyrównania terenu.

Limit jest niski, a łatwo go przekroczyć

Przepisy pozwalają osobie fizycznej przyjąć tylko ograniczoną ilość ziemi albo gruzu, i to wyłącznie przy konkretnych pracach, takich jak utwardzenie dojazdu, przygotowanie miejsca pod garaż czy stanowisko postojowe.

Najważniejsze zasady są tu bardzo konkretne:

  • maksymalnie 0,2 tony na 1 m² powierzchni w ciągu roku,
  • taka ilość odpowiada mniej więcej warstwie o grubości 20–25 cm,
  • nie wolno w ten sposób zagospodarowywać materiału na działkach rolnych.

To nie są widełki, które pozwalają bez ograniczeń podnieść cały teren. Przy większym nawiezieniu ziemi albo gruzu granica między drobnym porządkiem na posesji a nielegalnym składowaniem znika bardzo szybko, zwłaszcza gdy materiał pochodzi z nieznanego źródła.

Kontrola może zakończyć się nakazem i rachunkiem

Jeżeli ktoś zgłosi nieprawidłowość, burmistrz ma obowiązek wszcząć postępowanie. Wtedy właściciel odpadów może dostać decyzję nakazującą natychmiastowe usunięcie materiału na własny koszt.

I właśnie tu „darmowa” ziemia przestaje być darmowa. Wywóz oraz legalna utylizacja nawet kilkunastu ton gruzu czy urobku potrafią kosztować wielokrotnie więcej niż oszczędność, którą miało przynieść przyjęcie transportu bez sprawdzenia formalności. Dlatego przed zgodą na przywóz warto upewnić się, skąd pochodzi materiał i czy jego ilość mieści się w przepisach.

na podstawie: Urząd Miasta i Gminy w Skawinie.