Porzucone, rozbawione i wciągnięte w chaos - Maska trafia w komediowy nerw

FOT. Centrum Kultury i Sportu w Skawinie
Na scenie Teatru MASKA hotelowy bar zmienia się w miejsce, gdzie kobiece żale, dawne miłości i nowe pokusy wpadają na siebie w zawrotnym tempie. „Klub Kobiet Porzuconych” startuje lekko, ale bardzo szybko pokazuje, że tu nikt nie przychodzi po spokojny wieczór. 🎭
- „Klub Kobiet Porzuconych” w Teatrze MASKA rusza pełnym komediowym impetem
- Trzy bohaterki, przystojny kelner i celebryta robią tu prawdziwy zamęt
- MaskA gra jak zespół, który świetnie zna własne tempo i publiczność
„Klub Kobiet Porzuconych” w Teatrze MASKA rusza pełnym komediowym impetem
To komedia Magdaleny Wołłejko, pisarki i aktorki znanej też pod pseudonimem Meggie W. Wrightt, napisana po to, by po prostu dać widzom chwilę oddechu i solidną porcję śmiechu. MASKA wzięła ten materiał bez nadęcia - i dobrze, bo ta historia działa najlepiej wtedy, gdy pędzi, przekomarza się i nie udaje niczego więcej niż jest: lekką, frywolną farsą o relacjach, które dawno wymknęły się spod kontroli 🙂
W centrum mamy trzy przyjaciółki siedzące w pensjonatowej restauracyjce na uboczu. Każda z nich przynosi własny bagaż rozstań, rozczarowań i niedopowiedzeń, ale z każdą kolejną rozmową wychodzi na jaw, że żadna z nich nie jest tylko obserwatorką cudzych problemów. Doris, Iza i Ania - każda na swój sposób porzucona, każda inaczej walcząca z samotnością - uruchamiają lawinę zwierzeń, pretensji i drobnych pęknięć, które napędzają cały spektakl.
Trzy bohaterki, przystojny kelner i celebryta robią tu prawdziwy zamęt
Najmocniej wybijają się tu role kobiece. Joanna Malina Gądek gra Doris jak emocjonalny żywioł - to kobieta, która nie godzi się na pustkę i natychmiast szuka nowego zachwytu. Barbara Tomków jako Iza pokazuje z kolei chłodniejszą, bardziej poukładaną wersję kobiety po życiowych przejściach, ale i w niej pod spokojną powierzchnią wciąż coś wrze. Paulina Czopek buduje Anię jako postać pozornie łagodną i naiwną, choć pod tą warstwą kryje się bardzo czytelna świadomość własnej sytuacji.
Do tego dochodzi Marek Andruszczyszyn jako kelner Mario - przystojny, pewny siebie i doskonale wyczuwający, kiedy zwykła obsługa może zamienić się w grę aluzji. W historii pojawia się też Tadeusz, mąż Ani grany przez Tomasza Okarmusa, a obok niego Gabi, w którą wciela się Cecylia Biel. I właśnie wtedy całość skręca jeszcze mocniej w stronę farsy, bo relacje zaczynają się mieszać, a tajemnice wychodzą na światło dzienne szybciej, niż ktokolwiek zdąży dopić drinka.
W efekcie dostajemy przedstawienie, w którym tempo ma znaczenie niemal tak samo duże jak pointa. Jedno wejście, potem kolejne, potem nagły zwrot i już wiadomo, że nic nie zostanie na swoim miejscu. Z pozoru to tylko historia o porzuconych kobietach i jednym bardzo czarującym kelnerze, ale pod spodem działa precyzyjnie nakręcona maszyna komediowa.
MaskA gra jak zespół, który świetnie zna własne tempo i publiczność
To, co w tej premierze najmocniej zostaje w pamięci, to energia zespołu. MASKA od lat pracuje jako amatorska grupa, a to oznacza zwyczajne, codzienne zderzenie pasji z pracą, obowiązkami i późnymi próbami. Tym bardziej robi wrażenie, że na scenie wszystko wygląda tak swobodnie i tak równo, jakby aktorzy grali ten tekst od dawna. A przecież komedia jest tu najtrudniejsza - trzeba utrzymać rytm, nie dać się śmiechowi widowni i nie zgubić własnej postaci, nawet kiedy sala już reaguje salwami.
Publiczność dostała dokładnie to, po co przyszła - dwa i pół godziny dobrego, żywego śmiechu i owacje na stojąco. To ważny sygnał także dlatego, że MASKA od 29 lat buduje swój repertuar konsekwentnie, po godzinach, z przywiązaniem do sceny i zespołu. Za rok grupa będzie świętować jubileusz, a po takim wieczorze łatwo uwierzyć, że ten komediowy kurs jeszcze długo będzie miał pełne sale. 😄
na podstawie: Centrum Kultury i Sportu w Skawinie.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Centrum Kultury i Sportu w Skawinie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Dworska katastrofa wraca na scenę - Teatr Maska gra Gombrowicza

Skawina rusza tropem szkolnych ławek. Historyczny spacer już w sierpniu

Emilia Bętkowska ze Skawiny w krajowej czołówce pływackiej

Gubałówka znów działa - baseny przeszły pełną dezynfekcję

Smaki z Małopolski ruszają w trasę. Cztery przystanki i rodzinny finał

W Jurczycach zabraknie wody. Planowana przerwa potrwa pięć godzin

Dwie niecki wracają do gry, a duży basen Gubałówki wciąż jest pod kontrolą

Skawina szykuje górską próbę sił - Czerwona Ławka w planie

Biblioteka w Skawinie zamieni się w labirynt zagadek i kodów

Skawińskie młode sceny domknęły sezon i zrobiły to z rozmachem

Anna Seniuk w Skawinie - wieczór, który niósł całą salę do końca

Dario Fo wraca na scenę Maski i znów robi włoski bałagan

Rodzinna awantura w eleganckim salonie - „Bóg mordu” rozgrzał Skawinę

Wczesny start i górski cel - fotorelacja z wyprawy na Baraniec w Tatrach
Przydatne dane teleadresowe
- Miejski Zakład Usługowy w Skawinie - kontakt, PSZOK, opłaty i harmonogramy
- Centrum Ambulatoryjno-Diagnostyczne w Radziszowie - kontakt, poradnie i rejestracja
- Centrum Kultury i Sportu w Skawinie - kontakt, godziny, cennik i zajęcia
- Miejska Biblioteka Publiczna w Skawinie - kontakt, godziny, karta i wypożyczenia
- Centrum Usług Społecznych w Skawinie - kontakt, godziny, zasiłki i wsparcie dla rodzin
- Specjalistyczna Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna w Skawinie - kontakt, oferta, zapisy
