Dario Fo wraca na scenę Maski i znów robi włoski bałagan

Dario Fo wraca na scenę Maski i znów robi włoski bałagan

FOT. Centrum Kultury i Sportu w Skawinie

W Teatrze Maska znów rozkręcił się mediolański chaos z komedii Dario Fo. „Kto nie ma, nie płaci” po dziesięciu latach od premiery wróciło na scenę w obsadzie, którą publiczność pamięta z premierowego grania - i od pierwszych scen było jasne, że tu nikt nie zamierza hamować 😄

  • Mediolański bunt o mielonkę i karmę dla kanarka wciąż działa jak dobrze naoliwiona maszyna
  • Teatr Maska postawił na powrót, który działa dzięki zgranej obsadzie
  • Dziesięć lat po premierze ten spektakl nadal śmieje się sam z siebie

Mediolański bunt o mielonkę i karmę dla kanarka wciąż działa jak dobrze naoliwiona maszyna

Historia jest z tych, które rozwijają się coraz szybciej i coraz bardziej absurdalnie. W Mediolanie tłum rusza na sklepy, blokuje tramwaje i fabryczną stołówkę, a potem znika z łupem, który okazuje się bardziej domowy niż rewolucyjny. Wśród zdobyczy jest nawet mielonka dla psa i karma dla kanarka - i właśnie od takiego drobiazgu zaczyna się lawina kłopotów.

Na scenie wszystko kręci się wokół dwóch sprytnych żon - Margherity i Antonii - które próbują ukryć przed mężami, skąd wzięły się zakupy zdobyte podczas protestu. Do tego dochodzi policja na sygnale, rewizje w mieszkaniach i nagłe „cuda”, które mają ratować sytuację. Absurd goni absurd, a akcja ani na chwilę nie zwalnia 🎭

Teatr Maska postawił na powrót, który działa dzięki zgranej obsadzie

Jubileuszowa odsłona spektaklu była okazją, by znów zobaczyć zespół, który dobrze czuje ten rodzaj komedii. Basia Jarząb i Aleksandra Lasoń-Stynes tworzą duet oparty na świetnym tempie i porozumieniu na scenie, a ich partnerstwo napędza cały komediowy mechanizm.

W rolę Giovanniego wrócił Łukasz Pierożek, świętując tym samym dziesięciolecie swojego debiutu. Jego partnerem jest Wacław Szwarc jako Luigi - pozornie spokojny, ale w tym wszystkim bardzo skuteczny kombinator. Z kolei Dominik Lisek bierze na siebie potrójne zadanie i wygrywa je różnymi odcieniami humoru, od policyjnej powagi po rodzinne zamieszanie.

Dziesięć lat po premierze ten spektakl nadal śmieje się sam z siebie

W tekście o powrocie „Kto nie ma, nie płaci” mocno wybrzmiewa jedna rzecz - ten tytuł wciąż daje aktorom dużą swobodę. Absurd historii otwiera pole do grania na granicy groteski, a właśnie tam zespół Maski czuje się najlepiej. Widać też, że to przedstawienie nie jest tylko sentymentalnym wspomnieniem premiery, ale żywym repertuarowym numerem, który nadal potrafi porwać publiczność.

Po dziesięciu latach od debiutu widzowie znów oklaskiwali kolejne gagi i sceniczne pomyłki, a komedia Dario Fo udowodniła, że nadal ma w sobie świeżość. Czasem najlepszy teatralny powrót to taki, który po prostu nie traci swojej energii - a tu tej energii zdecydowanie nie zabrakło.

na podstawie: Centrum Kultury i Sportu w Skawinie.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Centrum Kultury i Sportu w Skawinie). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.