„Kto nie ma, nie płaci” wraca z supermielonką i ciążowym brzuchem

„Kto nie ma, nie płaci” wraca z supermielonką i ciążowym brzuchem

FOT. CKiS Skawina

Na scenie Maski zwykłe zakupy zamieniają się w operację wysokiego ryzyka, a domowa kolacja może skończyć się rozmową o karmie dla kanarków. „Kto nie ma, nie płaci” Dario Fo od dekady bawi publiczność absurdem, tempem i aktorskimi niespodziankami, które potrafią zaskoczyć nawet samych wykonawców. 🎭

  • „Kto nie ma, nie płaci” pokazuje, jak drożyzna rozpędza farsę
  • Maska podkręca komedię, aż pęka brzuch z oliwkami
  • Dziesięć lat na afiszu nie odebrało tej farsie energii

„Kto nie ma, nie płaci” pokazuje, jak drożyzna rozpędza farsę

W centrum historii są dwa zaprzyjaźnione małżeństwa: Antonia i Giovani oraz Margherita i Luigi. Mężczyźni pracują razem w fabryce, kobiety zajmują się domem, a wszystkie ich codzienne decyzje coraz mocniej ograniczają rosnące ceny. Kiedy pieniędzy zaczyna brakować na podstawowe zakupy, pojawia się pomysł, którego nie da się już łatwo cofnąć.

Kobiety wynoszą jedzenie z supermarketu. Nie działają jednak z precyzją zawodowych złodziejek. Antonia chwyta z półek wszystko, co wpadnie jej w ręce, a po powrocie odkrywa, że zdobyła między innymi mielonkę dla psa, karmę dla kanarków i mrożone królicze głowy przeznaczone dla trzody. 🍲

Największy problem dopiero się zaczyna. Łupy trzeba ukryć przed mężami, więc torby trafiają najpierw do wersalki, a później pod płaszcze udające ciążowe brzuchy. Z niewinnego kłamstwa wyrasta cała konstrukcja coraz bardziej nieprawdopodobnych wyjaśnień, przeszczepów, cesarskich cięć i rodzinnych podejrzeń.

Maska podkręca komedię, aż pęka brzuch z oliwkami

Spektakl nie próbuje być realistyczną opowieścią o problemach ekonomicznych. Dario Fo bierze społeczne napięcia i przepuszcza je przez farsową maszynę. Efektem jest kulinarny galimatias, w którym Antonia usiłuje przekonać Giovaniego do befsztyku z psiej mielonki, a zupa z karmy dla kanarków zaczyna brzmieć jak całkiem rozsądna propozycja obiadowa.

Margherita wikła się natomiast w ciążowe oszustwo. Jej brzuch, wypełniony między innymi oliwkami i zalewą octową, w pewnym momencie pęka, odsłaniając kolejną warstwę niedorzeczności. W przedstawieniu pojawia się też historia świętej Eulalii, patronki kobiet w ciąży i połogu, oraz rapowana „Oda do Świętej Eulali”. To jedna z tych scen, które mają własny rytm i regularnie wywołują aplauz. 🎤

Za komediowy rozpęd odpowiadają Aleksandra Lasoń-Stynes jako Antonia, Łukasz Pierożek jako Giovani, Barbara Jarząb jako Margherita i Wacław Szwarc jako Luigi. Każda z postaci próbuje utrzymać pozory normalności, choć sytuacja dawno wymknęła się spod kontroli. Szczególną rolę ma także Dominik Lisek, który pojawia się jako strażnik miejski, policjant i dziadek. Trzy postacie, jeden aktor i kolejne piętra zamieszania.

Dziesięć lat na afiszu nie odebrało tej farsie energii

„Kto nie ma, nie płaci” pozostaje spektaklem opartym na zabawie, absurdzie i komizmie sytuacyjnym. Nie trzeba szukać tu skomplikowanej puenty. Wystarczy obserwować, jak bohaterowie próbują ratować swoje małżeństwa, obiady i wiarygodność, choć każdy kolejny krok prowadzi ich w jeszcze większą katastrofę.

Siła przedstawienia tkwi także w swobodzie aktorów. Kolejne grania mogą przynieść nowy gag, drobne zaskoczenie albo reakcję, której nie dało się wcześniej zaplanować. Dzięki temu spektakl, obecny na afiszu Maski od dziesięciu lat, nie sprawia wrażenia zamkniętego w muzealnej gablocie. Wciąż żyje, przyspiesza i pozwala publiczności wejść w świat, gdzie supermielonka może zostać daniem głównym, a brzuch z oliwkami dowodem rodzinnej tajemnicy. 🙂

na podstawie: CKiS Skawina.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (CKiS Skawina). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły